Gry bez internetu – w co pograć na komputerze będąc offline.

12 września 2020
ok. 3 minut czytania

Tak zwane gry multiplayer stały się w ostatnich latach niezwykle popularne. Rywalizacja i możliwość wspólnej kooperacji z innymi graczami to rzeczywiście niesamowite przywileje. Co jednak gdy nie mamy internetu, a chcemy pograć w gry komputerowe?

Tym razem przedstawię kilka ciekawych tytułów, w które z powodzeniem można zagrać bez internetu… I wcale się nie nudzić!

Euro Truck Simulator

To gra polegająca na jeżdżeniu pojazdami ciężarowymi. Choć możemy w niej założyć i rozwijać własną, wirtualną firmę, kupować nowe ciężarówki i naczepy, czy różnego rodzaju części i akcesoria do kabin… Tak naprawdę ciężko doszukiwać się w niej jakiegoś większego celu. To typowa gra relaksująca.

Osobiście jestem wielkim fanem gier multiplayer. Przez wiele lat nie potrafiłem czerpać żadnej przyjemności z gier, w które grało się samemu. W przypadku Euro Trucka jest jednak zupełnie odwrotnie. Choć bardzo lubię tryb wieloosobowy, w tym przypadku nadal preferuję singleplayer, do którego internet nie jest konieczny. Dlaczego? Możliwość instalacji rozmaitych modów i zapełnione ulice zapewniają jeszcze lepszy, niesamowity klimat.

Minecraft

Minecraft może kojarzyć się Wam, podobnie zresztą jak mi, z zapełnionymi serwerami. Dosłownie z graczem na graczu. Nie zmienia to jednak faktu, że sama gra nie wymusza rozgrywki wieloosobowej. Tryb singleplayer jest również naprawdę wciągający. Oprócz standardowego survivalu i przechodzenia po raz kolejny tego samego (choć zawsze można w inny sposób), w grze można po prostu na spokojnie uruchomić naszą kreatywność i zbudować coś ciekawego. Nieważne, czy będzie to gigantyczny zamek, dom, czy nawet lotnisko. Zabawa potrafi być naprawdę rewelacyjna.

FIFA/F1/NBA

Choć to trzy różne serie gier, wiele zależy od tego, czy którymś z tych sportów choć trochę interesujecie się w życiu. Nie jestem fanem piłki nożnej, ale w FIFA grało mi się naprawdę dobrze, choć nie ciągnęło mnie do tej gry tak bardzo jak do serii F1, ze względu na to, że motorsportem bardzo interesuję się od lat.

Wszystkie z tych trzech tytułów, to tak naprawdę nazwa serii. Konkretny rok gry to Wasz wybór, choć ja do dziś chętnie zagrywam się w F1 w wydaniu 2018. Jeżeli jesteście fanami sportu, myślę, że któraś z nich z pewnością przypadnie Wam do gustu.

Seria GTA

Nie jestem w stanie zliczyć, ale wydaje mi się, że wiele lat temu na przenośnej konsoli PSP, przegrałem setki, o ile nie tysiące godzin w rozmaite serie GTA, kompletnie offline!

Zapytacie być może o to, co w tym czasie robiłem… Przecież w takim czasie mogłem spokojnie ukończyć wszystkie części, i to kilka razy.

Odpowiadam, nie zrobiłem przez ten czas ani jednej misji. Wiem, że to dla wielu z Was ciekawe, bo to tak naprawdę główny, o ile nie jedyny cel tego rodzaju gier. Niemniej, moim zdaniem prawdziwa zabawa odbywa się nie w misjach, a poza nimi… Uwielbiałem godzinami latać samolotami, szlifować umiejętności w jeździe na jednym kole na motocyklu, czy wybierać się na otwarty skate-park, na którym wykonywałem rozmaite tricki na swoim wirtualnym rowerze.

Diablo II

Kultowa część kultowej serii. Jeżeli jesteście z tych graczy, dla których jedyną słuszną rozgrywką jest tzw. „siekanie mobów”, ten tytuł prawdopodobnie przypadnie Wam najbardziej ze wszystkich, które zdecydowałem się zamieścić na tej liście. To również zabawa na wiele długich godzin.